„Budyń” jaglany

deser jaglany

Poniższy deser jaglany to idealna słodycz dla osób, które nie tolerują mleka, a uwielbiają budyń! Jest bardzo zdrowy, a dzięki kaszy jaglanej rozgrzewa brzuszek w chłodniejsze dni. Dla mnie to strzał w dziesiątkę, a jego przygotowanie trwa zaledwie parę chwil :)

Składniki:
100 g kaszy jaglanej
6-8 daktyli lub 1 łyżka miodu
1 łyżka kakao
2 łyżki oleju kokosowego
1 żółty banan
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki masła orzechowego
5 łyżek wiórków kokosowych

  1. Kaszę dokładnie płuczemy i gotujemy według przepisu na opakowaniu. Odstawiamy do wystygnięcia.
  2. Do kaszy dodajemy daktyle (miód), kakao, banana pokrojonego na kawałki, cynamon i masło orzechowe. Wszystkie składniki blendujemy na gładką masę.
  3. Rozpuszczamy olej kokosowy i dodajemy do masy. Jeszcze raz blendujemy.
  4. Na samym końcu dodajemy wiórki kokosowe i dokładnie mieszamy nasz deser łyżką.
  5. Podajemy w przezroczystych słoiczkach posypany wiórkami kokosowymi.

Tajska zupa rybna

tajska zupa rybna

Tak bardzo posmakowała mi zupa Babi, że postanowiłam poeksperymentować i przygotowałam zupę rybną z mlekiem kokosowym i porem. Tym razem sięgnęłam po tłustą rybę – suma. Niebo w gębie! Coś mi się wydaje, że to będzie nowa wersja zupy rybnej w te święta :) Ciekawe co na to rodzina… ;)

Składniki
2 pory
warzywa na bulion warzywny (2 litry)
3 ząbki czosnku
1 papryczka chilli
1 łyżka pasty tajskiej Tom Kha (Kanokwan)
1 opakowanie makaronu sojowego
300 g filetu z suma
olej sezamowy
sól, pieprz
400 ml mleka kokosowego

  1. Przygotowujemy bulion warzywny.
  2. Rybę dokładnie myjemy i kroimy na małe kawałki. Doprawiamy solą i pieprzem i polewamy olejem sezamowym. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na ok. 15 minut.
  3. Odcinamy białą część pora, dokładnie myjemy i kroimy w cienkie plasterki. Dusimy ok. 10 minut na małym ogniu z dodatkiem przeciśniętego przez praskę czosnku i pokrojonej w cienkie plasterki papryczki chilli (uważajmy na ilość nasionek – jeśli chcemy, aby zupa nie była zbyt ostra powinniśmy ograniczyć się do 10 ziarenek i ewentualnie na samym końcu dodać ich więcej jeśli zupa będzie zbyt mało pikantna). Co jakiś czas mieszamy.
  4. Zeszklonego pora i rybę dodajemy do bulionu warzywnego. Doprawiamy pastą tajską i gotujemy ok 5 minut.
  5. Na samym końcu dodajemy mleko kokosowe i makaron. Gotujemy całość jeszcze 5 minut i.. możemy podawać zupę :) Smacznego!

Chińska zupa rybna Babi

chińska zupa rybna

Przepis na tę zupę dostałam od Babi, która dyktowała mi go na „babskim” nad kuflem grzańca. Do tej pory myślałam, że zupa Dahl jest najszybszą zupą świata, ale ta zupa rybna przebija wszystko :) Jest delikatna w smaku i rozgrzewająca jak nasz rodzimy rosół. Oczywiście poziom ostrości regulujemy sobie sami ilością przypraw. Na koniec dodam, że M., który jest wybrednym testerem moich eksperymentów kulinarnych, pozbywał się na końcu jedzenia łyżki i wypijał resztę zupy bezpośrednio z miseczki, a to baardzo dobry znak :) Spróbujcie sami ;)

Składniki:
ok. 300 g białej ryby (najlepiej filet bez ości)
2 litry bulionu warzywnego
1 opakowanie świeżego szpinaku baby (300 g)
1 opakowanie makaronu z fasoli mung (100 g) bądź innego chińskiego makaronu w 5 minut :)
olej sezamowy
sos sojowy (min. 2 łyżki)
opcjonalnie 1 papryczka chilli
ok. 5 cm świeżego imbiru
sól, pieprz, chilli

  1. Rybę myjemy i kroimy na mniejsze kawałki. Wrzucamy do miseczki i dodajemy olej sezamowy, sól i pieprz. Mieszamy i odstawiamy na ok. 15 minut.
  2. Obieramy imbir i ścieramy na tarce o najmniejszych oczkach.
  3. Papryczkę oczyszczamy z ziaren (zostawiamy kilka, kilkanaście, w zależności jak ostrą zupę chcemy zrobić) i kroimy na plasterki.
  4. Do gorącego bulionu dodajemy rybę, imbir, papryczkę chilli i sos sojowy.
  5. Po 5 minutach do zupy wrzucamy umyty szpinak i makaron. Mieszamy.
  6. Po kolejnych 5 minutach próbujemy i doprawiamy do smaku chilli (ja dodałam 1/4 małej łyżeczki), solą, pieprzem. To jest też dobry moment, aby ewentualnie dodać większą ilość sosu sojowego. I to już koniec, proste prawda?:) Smacznego!

Przespane życie niskociśnieniowca

Jesień dla niskociśnieniowców to prawdziwy koszmar. Niestety większość lekarzy nie widzi nic złego w niskim ciśnieniu. Na to się przecież nie umiera. Ale marne to pocieszenie, gdy budzisz się każdego dnia po ośmiu godzinach niczym niezmąconego snu i masz ochotę na kolejną drzemkę, gdyż Twój organizm zapadł w zimowy sen. Puls ledwo przekracza 50? Ciśnienie 96/56? Norma. Gorzej, gdy wypijasz kolejną kawę, a tętno nadal ledwo wyczuwalne. Oczy podkrążone, cera jak u zombie. Co robić?

No cóż – trzeba walczyć :) I ja postanowiłam wystawić moje ciśnienie na pojedynek i od ponad tygodnia terroryzuje je dietą i ćwiczeniami. Read more

Szybka tarta z pomidorami malinowymi i ricottą

Tarta z pomidorami malinowymi i ricottą
Przyznaję się bez bicia, że okres wakacyjny nie obfitował w kulinarne eksperymenty. Był to czas „Pana kanapki” i restauracyjnych podbojów. Ale czyż wakacje nie są od tego, aby na chwilę odetchnąć? Tak też sobie tłumaczę moje leniwe tygodnie. Jednak czas powoli wziąć się w garść, zrzucić z siebie zbędne kilogramy, a przede wszystkim zrobić krok w przód w kierunku kuchni :)

Dzisiejszym prostym i szybkim przepisem witam Was z powrotem w moim kulinarnym świecie :) Read more

Karob czy kakao?

karob
Przyznam szczerze, że jak dotąd zastosowałam karob tylko raz, w przepisie na ciasteczka amarantusowe. Nie miałam pod ręką żadnego innego syropu i postanowiłam wypróbować specyfik, który otrzymałam od mamy M. – syrop karobowy z Grecji. Okazało się, że syrop jest pysznie czekoladowo słodki i oprócz tego, że świetnie skleja ciasteczka, nadaje im wyjątkowy smak. Zaczęłam czytać i szperać, aby uzyskać więcej informacji o karobie. Wiele stron wychwala go jako świetną alternatywę dla kakao, szczególnie dla tych, którzy nie tolerują tego smakołyku. Ja jednak postanowiłam najpierw spojrzeć na właściwości odżywcze kakao i karobu. Czy faktycznie karob jest lepszy od kakao? Read more

II etap diety dr Ewy Dąbrowskiej czyli zasady zdrowego żywienia

II etap diety dr ewy dąbrowskiej
Wiele osób reaguje na dietę dr Dąbrowskiej słowami: „Na pewno będzie po niej efekt jojo!” Oczywiście, że będzie jeśli na drugi dzień po długim trzymaniu ścisłej diety rzucimy się na batoniki albo fast foody. Natomiast jeśli podejdziemy do I etapu diety jak do oczyszczenia, które pozwoli nam w kolejnym etapie wprowadzić zdrowe zasady żywienia, na pewno nie dojdzie do nagłego powrotu wagi. Read more

Pasta z białej fasoli

pasta z białej fasoli
Po przejściu na drugi etap diety dr Ewy Dąbrowskiej zaczęłam jeść sporo strączków, aby szybko nabrać sił. Oczywiście przez pierwszy tydzień, dzień w dzień, jadłam mój ukochany hummus z libańską sałatką z pietruszki bądź jako dip do pokrojonych warzyw. Aby nie utracić miłości do hummusu postanowiłam zacząć eksperymentować z innymi strączkami i przygotowałam bardzo prostą i znacznie szybszą do zrobienia pastę z białej fasoli. W przeciwieństwie do ciecierzycy, białą fasolę gotuje się tylko 1 godzinę. Oczywiście dodatki do pasty to kwestia gustu. Poniżej składniki do mojej pierwszej pasty z białej fasoli, którą pokochałam ja, M. i moja koleżanka z pracy – wielka wielbicielka hummusu :) Read more

Spór o bakłażana

bakłażan dieta dr ewy dąbrowskiej
Wrzuciłam ostatnio dwa posty na temat diety dr Ewy Dąbrowskiej – pierwszy opisujący zasady i mechanizm działania diety, który znajdziecie tutaj oraz drugi z przykładowym tygodniowym jadłospisem, który znajdziecie tutaj.
Stosując dietę bazowałam na materiałach od Pani doktor z Warszawy, która dietę dr Ewy Dąbrowskiej wprowadziła w życie mężowi mojej koleżanki z pracy. W materiałach tych są audycje radiowe o diecie prowadzone przez doświadczonych lekarzy (wraz z przykładami ozdrowień), jadłospisy na 2 tygodnie każdego z etapów oraz artykuł napisany przez samą Panią dr Ewę Dąbrowską. Read more

Przykładowy jadłospis – dieta dr Ewy Dąbrowskiej

dieta ewy dąbrowskiej jadłospis bakłażan

Kochani wrzucam przykładowy jadłospis tygodniowy, ale dieta powinna trwać min. 2 tygodnie, aby przyniosła skutek. Następnie przechodzimy do etapu drugiego czyli tzw. zdrowego odżywiania.

Przypomnę jeszcze raz co możemy jeść w pierwszym etapie diety.

Owoce: jabłko, grejpfrut, cytryna

Warzywa:
– korzeniowe (np. marchew, buraki, rzodkiew, pietruszka, seler)
– kapustne (np. kalafior, brokuł)
– cebulowe (np. cebula, por)
– liściaste (sałata, zioła)
– dyniowate (np. kabaczek, ogórki)
– psiankowate (pomidory, papryka, bakłażan, wszystkie z wyjątkiem ziemniaków) Read more