Chorwacja part 2

Szkółka dla wind- i kitesurferów mieści się na kampingu Perna w miejscowości Kuciste oddalonej o 3 km od naszej kwatery w Orebic. W recepcji można zostawić dokumenty i jako gość wjechać na teren kampingu. Wszystko za darmo, jeśli tylko nie zostaniemy na noc. Szukając miejsca poznajemy najpierw Czubiego, który obiecuje zajmować nam miejsce przez noc i rano odjeżdżać, abyśmy mogli swobodnie zaparkować obok jego namiotu. Następnego dnia poznajemy Magdę i Darka, którzy pomagają nam wyjechać i dostrzegają, że opona nie ma powietrza. Zbiegają się znajomi i wszyscy próbują odkręcić śruby, aby wymienić koło. Wszystko na nic. W końcu Czubi użycza nam kompresora i napełniamy oponę. Wracamy do Orebic. Gospodyni Rosanda dzwoni do mechanika i dogaduje się z nim, że zrobi nam rano auto. Jej syn pomaga nam trafić do mechanika. Następnego dnia spacerkiem docieramy do schludnego garażu, mechanik orientuje się w sytuacji i mówi: „Idźcie na kawę i wróćcie za 30-60 minut, a samochód będzie gotowy”. Tak też zrobiliśmy. Wracamy i auto gotowe – koszt: 50 kun*. Auto śmigało, a dzięki całej historii poznaliśmy wspaniałych Polaków, z którymi mamy nadzieję utrzymać kontakt na dłużej. Czubiego, Magdę i Darka za ich kawał dobrego serca uhonorowaliśmy butelką Rakiji. Do końca pobytu Czubiego trzymaliśmy u niego deski, a 2 żagle schowaliśmy do wypożyczalni za 24 kuny za dobę. Gdy czubi wyjechał, Magda i Darek zaoferowali się, aby przenieść deski obok ich namiotu.

chorwacja Read more

Kurki na talerzu

Specjalistą od zbierania i przyrządzania grzybów jest w naszym domu tato. Dlatego z poradą jak przyrządzić kurki udałam się prosto do niego.

kurki w łubiance

Jak oczyścić kurki?
Kurki trzeba bardzo dokładnie oczyścić z piachu. Ja najpierw przełożyłam kurki do głębokiej miski i zalałam zimną wodą. Zamieszałam je delikatnie ręką, aby piach i inne zanieczyszczenia osiadły na dnie. Później odcedziłam kurki i powtórzyłam czynność jeszcze dwa razy. Następnie każdą kurkę czyściłam pod bieżącą wodą. Muszę przyznać, że było to dosyć czasochłonne… Ponadto kilka kurek nabrało tyle wody, że musiałam je wyrzucić. Ponoć dobrym sposobem jest posypanie kurek solą i zalanie wrzątkiem. Dwa, trzy razy i gotowe. Następnym razem na pewno przetestuję i dam znać. Read more

Chorwacja part 1

M. ciągle tylko: „W wakacje muszę na windsurfing. Obojętne czy to będzie nasz polski Hel czy miejsce za granicą.” Ja marzyłam o kolejnym wyjeździe do Toskanii, leniwym wylegiwaniu się na plaży i piciu kawy w małych przydrożnych kawiarniach… Zatem ultimatum – półwysep chorwacki Peljesac. Miasteczko – Orebic. Ponoć mekka surferów, ale w otoczeniu gór, morza i przepięknej roślinności. Dobre rodzime wino i świeże owoce morza. Dogadaliśmy się i rozpoczęliśmy przeczesywanie internetu w poszukiwaniu idealnej kwatery – swojskiej i niedrogiej. Znaleźliśmy niewielki apartament składający się z sypialni, małej kuchni i czystej łazienki: 41 euro za noc. Mocną stroną kwatery był ogromny „taras” z własnym stolikiem w otoczeniu przepięknej, bujnej roślinności.

chorwacja apartament Read more

Uczta libańska: hummus i tabbouleh

Le Cedre – knajpkę na warszawskiej Pradze – pokazał mi M. Znałam hummus z półek sklepowych. Jednak to tam poznałam jego prawdziwy smak i połączenie hummusu z tradycyjną libańską sałatką Tabbouleh. Interpretując przepis starałam się jak najbardziej odtworzyć smaki znane mi z Le Cedre. W skali od 0 do 10 M. ocenił na 9,9, a jest naprawdę srogim sędzią. Mam nadzieję, że i Wam posmakuje. Całość podaje się z tradycyjną pitą. Ja wybrałam lżejszą formę – grubszą wersję naleśników z mąki gryczanej. Znajdziecie je pod linkiem: Naleśniki meksykańskie Read more

Izotretynoina (Izotek, Aknenormin) – efekty krok po kroku

Wszystkie etapy kuracji i jej efekty końcowe są porozrzucane w różnych postach. Postanowiłam zatem zgromadzić je w jednym miejscu, abyście mogli łatwiej zobaczyć jak przebiegała kuracja. Pierwszą dużą poprawę widać już w 3 miesiącu kuracji. Zwróćcie również uwagę, że skóra jest w dużo lepszym stanie w 3 miesiącu po kuracji aniżeli w miesiąc po. Read more

Aglio olio e peperoncino

aglio olio peperoncino

Siła tkwi w prostocie. Najlepiej wiedzą o tym Włosi, którzy wykorzystują tę zasadę w swojej kuchni na każdym kroku. Jednym z moich ulubionych „makaronów na szybko” jest aglio olio e peperoncino czyli makaron z czosnkiem, oliwą i chilli. Tych, którzy na widok chilli reagują: „O nie! To nie dla mnie. Nie lubię ostrych potraw.”, uspokajam: Nie musi to być ostra potrawa. Za ostrość papryczki chilli odpowiadają jej owoce – małe ziarenka, które znajdziemy w środku po rozcięciu papryczki. To jak ostra będzie potrawa zależy tylko od nas. Jeśli do potrawy dodamy całą papryczkę otrzymamy wersję super ostrą, jeśli tylko kilka ziarenek – średnio ostrą. Natomiast, gdy usuniemy całkowicie ziarna otrzymamy wersję naprawdę łagodną. Read more