PCOS

PCOS

Virna Lisi by Jean-Paul Goude for Esquire Magazine March 1965

Na zespół policystycznych jajników (PCOS) cierpi 15% kobiet na całym świecie. Oznacza to, że co 7 czytelniczka tego posta może mieć problem z PCOS. Co więcej, może nawet nie zdawać sobie z tego sprawy. Niegdyś PCOS kojarzyło się jedynie z zaburzeniami hormonalnymi. Problemy endokrynne sugerowała również dotychczas istniejąca definicja. Niestety do dziś, PCOS jest najczęściej diagnozowane w momencie, gdy kobieta nie może zajść w ciążę. Zazwyczaj o parę lat za późno. Natomiast PCOS to tak naprawdę złożony problem i nie dotyczy on jedynie kobiet w wieku rozrodczym.

Jak rozpoznaje się PCOS?

Lekarz rozpoznaje PCOS w momencie współistnienia minimum dwóch z trzech wymienionych poniżej czynników:
– nieregularne miesiączki bądź ich brak,
– wysoki poziom hormonów męskich (ocena na podstawie badań biochemicznych bądź objawów widocznych gołym okiem, np. trądzik, nadmierne owłosienie),
– widoczny „sznur koralików” w obrazie USG czyli tzw. wielotorbielowate jajniki.

Pierwsze dwa objawy możecie same u siebie dostrzec. Jeśli cierpicie na bardzo nieregularne miesiączki i macie problem z cerą bądź nadmiernym owłosieniem, istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że macie PCOS. Trzeci czynnik może zdiagnozować jedynie lekarz. Oczywiście, aby mieć pewność, należy udać się do endokrynologa (bądź ginekologa) i potwierdzić własne przypuszczenia.

Tak jak pisałam wyżej, PCOS to nie tylko zaburzenia hormonalne. Bardzo często kobiety, które cierpią na PCOS, mają problemy z wagą związane z insulinoopornością. Zatem przyczyna nie tylko leży w genach, ale również w stylu życia. Pokazują to również badania, które dowodzą, że odpowiednia dieta i umiarkowany ruch są w stanie zmniejszyć objawy PCOS zarówno te metaboliczne, związane z nadmierną wagą, jak i hormonalne – związane z nieregularnymi cyklami.

Dlaczego dzisiaj o tym piszę? Ponieważ sama cierpię na PCOS. Byłam pacjentką z rozpoznaniem PCOS zarówno w obrazie USG, jak i również poprzez ogromne problemy z trądzikiem. Niestety w momencie, gdy lekarz zdiagnozował u mnie ten problem, na czasie było przepisywanie antykoncepcji w celu uregulowania hormonów. Dlaczego piszę „niestety”? Ponieważ mój organizm bardzo źle reagował na hormony o czym przekonałam się w momencie ich odstawienia po wielu latach. Niestety PCOS to problem, z którym borykamy się przez całe nasze życie. Po odstawieniu tabletek zdałam sobie sprawę, że nie mam zamiaru dzień w dzień truć swojego organizmu niepotrzebną chemią, która regulując cykl, rozregulowuje mi resztę mojego organizmu.

A jak dzisiaj walczę z PCOS?

Dietą i zdrowym stylem życia:) I o tym będę pisać w następnym poście. Dziś zdradzę jedynie kilka podstawowych zasad diety:
– niski indeks glikemiczny potraw, o którym możecie poczytać tutaj,
– duża ilość wody i mała ilość soli w przygotowywanych potrawach,
– równowaga kwasowo-zasadowa organizmu,
– niskie spożycie tłuszczów zwierzęcych.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *