Skrzyp – na problemy z wypadającymi włosami!

skrzypMniej więcej dwa lata temu zaczęły mi strasznie wypadać włosy. Początkowo jakoś nie traktowałam tego poważnie. Jednak będąc na wakacjach, wynajmowałam pokój z jasną podłogą w łazience i ilość moich włosów, które każdego dnia na niej lądowały, po prostu mnie przeraziła! Zaczęłam kombinować jak temu wszystkiemu zaradzić. Początkowo rzuciłam się na różnego rodzaju suplementy z wyciągiem ze skrzypu i witaminami z grupy B. Kupiłam sobie nawet krzem organiczny. Nic to nie pomagało. A muszę dodać, że naprawdę jestem bardzo systematyczna i pilnuję, aby brać dokładnie tyle tabletek ile należy. Włosy wypadały niesamowicie. Już nie byłam w stanie związać kucyka, żeby nie wyglądał jak dwa włosy na krzyż związane, na milion razy zawiniętą, gumką. Dodatkowo w rodzinie mój tato jest łysy, brat również, mama też ma problemy z wypadającymi włosami. Obrazy w mojej głowie były naprawdę straszne. Szczególnie, że włosy zawsze były moim atutem i swego rodzaju przeciwwagą dla moich problemów z cerą. I nagle mój tato (A jakże! On też uwielbia diety, przepisy i różne domowe sposoby na walkę z wielorakimi schorzeniami – i muszę przyznać, że często się inspiruje jego metodami:) W tym miejscu pragnę podziękować tacie za tę cząstkę genów i mądrości, które mi przekazuje każdego dnia!) przypomniał sobie, że gdy jego siostra była młoda też miała problem z wypadającymi włosami i zaczęła pić wywar ze skrzypu. Początkowo się wzbraniałam, że po co, jeśli już próbowałam łykać tabletki ze skrzypem i nic to nie dało, to jakieś wywary też nie pomogą. Ale po pewnym czasie, w akcie desperacji, pomyślałam, że warto spróbować i poleciałam do apteki po skrzyp! Oczywiście taki w suszu (nie w torebkach), jak tato nakazał (koszt 2,60 zł za 50g). I zaczęłam wytrwale pić raz, maksymalnie dwa razy dziennie, wywar z jednej czubatej łyżeczki. Później doczytałam, że aby zwiększyć ilość krzemu (bo to właśnie ten krzem zbawienny tak wspaniale działa) w wywarze należy go gotować kilka minut. I tak też robiłam, przecedzałam i piłam. I efekty widoczne już po dwóch tygodniach. Naprawdę widoczne! Włosów zaczęło ubywać o połowę mniej i zaczęły odrastać nowe, a po dwóch miesiącach to już w ogóle kondycja moich włosów niesamowicie się poprawiła. Muszę jednak nadmienić, że skrzypu nie można pić codziennie przez całe życie, gdyż jest on moczopędny i wypłukuje witaminę B1 z naszego organizmu. Dlatego też w trakcie takiej kuracji należy zaopatrzyć się również w duże ilości wody mineralnej oraz w opakowanie witamin z grupy B (można kupić w aptekach już za 4 zł). Warto również po dwóch miesiącach przerwać kurację na miesiąc i wrócić do niej ponownie lub po prostu zmniejszyć dawkę wypijanego skrzypu. Ja po dwóch miesiącach zaczęłam pić skrzyp co drugi dzień. Po kolejnych dwóch po prostu piłam go dwa razy w tygodniu dla podtrzymania efektów. Dodatkowo od czasu do czasu stosowałam na ostatnie płukanie włosów wywar ze skrzypu lub pokrzywy. Należy również pamiętać, że skrzyp jest fotouczulający, dlatego przed ekspozycją na słońce i niektórymi zabiegami należy odstawić go na 2 tygodnie. Kończąc moje skrzypowe wywody chciałabym zaprezentować Wam krzem we własnej osobie, który jest moim włosowym wybawicielem, wraz z jego wszelkimi innymi zaletami:

Krzem występuje we wszystkich tkankach i płynach ustrojowych ludzkiego organizmu. Dzięki swoim właściwościom ma duże zastosowanie w kosmetyce. Pierwiastek ten uczestniczy w biosyntezie kolagenu (składnik budulcowy skóry właściwej). Witamina C jest jedynie katalizatorem w syntezie kolagenu, natomiast krzem jest jego strukturalnym elementem. Duże ilości tego pierwiastka zawierają także naczynia krwionośne oraz ścięgna. Krzem jest również niezbędny dla zachowania właściwej struktury kości i ich zrostu. Dlatego też tak ważne jest, aby nie doprowadzić do niedoboru krzemu w organizmie. Jego brak może przyśpieszyć starzenie się skóry, zwiększyć łamliwość paznokci oraz wypadanie włosów. Niedobór krzemu sprawia, że kości stają się kruche i bardziej wrażliwe na urazy, czego konsekwencją może być rozwój osteoporozy. Krzem przyspiesza leczenie stanów zapalnych skóry oraz gojenie się ran, zwiększa krzepliwość krwi oraz hamuje powstawanie i działanie wolnych rodników. Ponadto wzmacnia i uelastycznia ściany naczyń krwionośnych oraz zmniejsza przepuszczalność naczyń włosowatych, działa sebostatycznie (ogranicza wydzielanie łoju), a także wzmacnia włosy i hamuje ich wypadanie. Źródłem krzemu są glony i ekstrakty roślinne ze skrzypu polnego, pokrzywy, mniszka lekarskiego, rdestu ptasiego, perzu pospolitego.

Nic dodać nic ująć. Pijmy skrzyp! Na zdrowie! :)

2 thoughts on “Skrzyp – na problemy z wypadającymi włosami!

  • 20 czerwca 2014 at 11:03
    Permalink

    Mam nadzieję, że to działa, od dzisiaj zaczynam:)

    Reply
    • 20 czerwca 2014 at 11:13
      Permalink

      Będę trzymała kciuki! U mnie naprawdę rewelacyjnie się sprawdziła ta metoda! Tylko proszę uważać ze słońcem, gdyż skrzyp jest rośliną fotouczulającą:/

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *